Kundalini, a joga

william-blakejacobsladder

Witaj poszukiwaczu prawdy. Chciałbyś poznać jaki jest związek pomiędzy jogą, a Kundalini? O tym czym jest Kundalini i jakie są objawy jej obudzenia już pisałem. A zatem czym jest joga? Joga oznacza połączenie z Wszechprzenikającą Energią Boskiej Miłości. Ta Miłość jest opisywana w wielu świętych pismach jako: Duch Boży, Duch ŚwiętyRuach, Param Chaitanya, Rutumbhara, Pierwotna Kundalini, Chłodny Powiew Adi Shakti. Gdy Kundalini zostaje w nas obudzona otrzymujemy jogę i zaczynamy odczuwać chłodny powiew wychodzący ze szczytu głowy i środków dłoni. Jest to początek oświecenia, ponownych narodzin.

We współczesnych czasach joga kojarzy się głównie z ćwiczeniami. W wielkim skrócie – idziemy na salę i wspólnie wykonujemy określone pozycje zwane asanami. Dla laika może to wyglądać jak gimnastyka, relaks i rozciąganie. W rzeczywistości owe pozycje mają ogromny wpływ na nasz cały układ nerwowy czyli de facto na całe nasze życie. Jak działają owe ćwiczenia?

Patanjali, który jest autorem traktatu o jodze, pisze w nim, że na początku należy otrzymać Ishvarapranidhana (samorelizację, połączenie z Duchem, połączenie z Bogiem). Dlaczego? Dla wykonywanych asan jest to kluczowe, ponieważ gdy mamy owo połączenie zaczynamy czuć, gdzie Kundalini się zatrzymała i dopiero wtedy stosujemy odpowiednie asany. A więc dwie rzeczy są istotne: obudzona Kundalini i wiedza jaką asanę stosować na jakie problemy. Wydaje się to logiczne, niestety komercjalizacja jogi spowodowała, że ludzie ćwiczą jogę i traktują ją jako gimnastykę myśląc, że w ten sposób uzyskują pełną równowagę. Jednakże często jest inaczej. Dlaczego tak się dzieje?

Autonomiczny układ nerwowy jest podzielony na przywspółczulny (parasympatyczny) i współczulny (sympatyczny) system nerwowy. Sympatyczny system nerwowy jest podzielony na lewy i prawy. W dużym uproszczeniu prawy jest używamy do naszych fizycznych i umysłowych aktywności, zaś lewy do uczuć i emocji. W pracy zazwyczaj korzystamy z prawej części układu poprzez aktywność umysłową i fizyczną. Co się dzieje gdy idziemy na „jogę”? Otóż podczas ćwiczeń ponownie zaczynamy pobierać energię z prawej części układu nerwowego. Jeżeli zaczynamy zbytnio eksploatować naszą prawą stronę to zaczynamy pobierać potrzebną nam energię z lewej strony osłabiając tym samym organy po lewej stronie. Co może być przyczyną ataku serca, raka krwi lub innych chorób związanych z nieprawidłowym funkcjonowaniem organów po lewej stronie naszego ciała. Oczywiście ćwiczenie jogi bez wiedzy jak należy to robić, to nie jest jedyny sposób, aby nabawić się fizycznych dolegliwości, możemy też po ciężkiej umysłowej pracy przebrać się i pobiegać 10km.

Podsumowując. Idąc na ćwiczenia jogi, proszę miej świadomość tego, że poprzez asany zaczynasz „leczyć” swój organizm bez wiedzy co tobie dolega. Innymi słowy zaczynasz brać wiadro przeróżnych lekarstw. Po drugie miej świadomość tego, że energii, której potrzebujesz do ćwiczeń nie bierzesz z powietrza.

Oczywiście ruch to zdrowie, ale nie każdy potrzebuje tyle samo ruchu. Jednej osobie wystarczy spacer, a drugiej należy się bieg na 10km. To wszystko jest indywidualne i uzależnione od stanu naszej lewej i prawej strony. To w jakim stanie jest nasz układ nerwowy możemy dopiero poczuć po otrzymaniu jogi czyli obudzeniu Kundalini.

Współczesna „joga” niesie za sobą kolejne zagrożenie, sprzedając ćwiczenia w połączeniu z energią Kundalini. Oczywiście obudzenie duchowej energii jest możliwe tylko w sposób duchowy, ale poszukiwaczom prawdy wydaje się, że poprzez ćwiczenia można obudzić Kundalini. Efekty tego typu ćwiczeń mogą zakończyć się rozmaitymi chorobami, które powstają z tego samego powodu, jaki opisałem powyżej, a powiązanie Kundalini z dolegliwościami wynika z braku wiedzy na temat wpływu asan na układ energetyczny i nerwowy istoty ludzkiej, u której Kundalini nie jest obudzona.