Larry Collins

“Noc wolności” – Dominique Lapierre, Larry Collins

“…Mahatma zawsze był trudnym partnerem. Jego zdaniem prawda miała dwa aspekty: absolutny, pozaświatowy, którego człowiek mógł mieć zaledwie ulotne przeczucie – i drugi, względny. Z tą relatywną prawdą miało się co dzień do czynienia. Gandhi tłumaczył tę różnicę następującą parabolą: umoczcie lewą rękę w misce z lodowatą wodą, a później w misce z wodą ciepłą. Ciepła woda wydaje się wam gorąca. Następnie umoczcie prawą rękę w misce z wodą gorącą, a później w tej samej z wodą letnią: letnia woda wyda wam się zimna. A przecież jej temperatura się nie zmieniła! Prawdą absolutną była stała temperatura wody, ale prawda relatywna wyczuwana przez ludzką rękę, wciąż się zmieniała. Ta parabola wskazywała, że prawda relatywna Gandhiego nie była sztywnej wartości. Mogła zmieniać się, w miarę jak zmieniał się poziom rozumienia problemu, i ta moralna gimnastyka często zbijała z tropu jego brytyjskich rozmówców, którzy dostrzegali w nim chytrego Azjatę o dwóch twarzach. Nawet jego uczniowie czasami się oburzali: – Bapudżi, Ojcze, nie rozumię cię – zdziwił się któryś pewnego dnia. – Jak możesz dziś twierdzić coś wręcz przeciwnego niż przed tygodniem? – Och – odpowiedział Gandhi – od ubiegłego tygodnia dużo się nauczyłem…”

“…Gandhi gwałtownie przeciwstawiał się wszystkim, którzy sądzili, że przyszłość Indii zależy od ich zdolności naśladowania swych kolonizatorów – przemysłowych i technokratycznych społeczeństw Zachodu. Zwalczał niemalże wszystkie systemy zrodzone na Zachodzie. Zbawienie Indii – twierdził – tkwi “w ich możliwości oduczenia się tego, co poznały przez ostatnie 50 lat”. Ludzkim systemem wartości nie powinna kierować wiedza, a technika nie może despotycznie rządzić społeczeństwem; prawdziwa cywilizacja to nie mnożenie w nieskończoność potrzeb człowieka, ale raczej ich zdecydowane ograniczenie, dzięki czemu wszyscy mogą się dzielić najważniejszym…”

“…Epoka ta zaczęła się pewnego letniego dnia 1492 roku w maleńkim porcie Palos w Hiszpanii. Wyruszywszy w nieskończoność oceanów w poszukiwaniu Indii, Krzysztof Kolumb odkrył przez pomyłkę Amerykę. Odtąd historia ludzkości przez cztery i pół wieku nosiła znamię tego odkrycia i była jego konsekwencją: eksploatacja religijna, ekonomiczna i polityczna kolorowych ludów na całym świecie przez chrześcijański Zachód. Aztekowie, Inkowie, Swahilisi, Egipcjanie, Irakijczycy, Hotentoci, Chińczycy, Birmańczycy, Filipińczycy, Marokańczycy, Wietnamczycy…. nie kończąca się fala ludów, narodów cywilizacji, które 460 lat doświadczeń kolonialnych zdziesiątkowało, zubożyło, wykształciło, upodliło, nawróciło, wzbogaciło, wyeksploatowało lub ekonomicznie pobudziło, a na zawsze przekształciło w nieodwracalny sposób…”

Posted in: Cytaty autorów urodzonych zrealizowanych