Antologia Indyjska, Sanskryt, Tom I

Potrzeba znalezienia jednego substratu dla wszystkich obserwowanych zjawisk, jak i wszelkich subiektywnych doświadczeń, istniała w człowieku od niepamiętnych czasów, od chwili gdy począł myśleć, gdy obudziła się w nim władza rozumu. (…) Ujmując to z punktu filozoficznego można by powiedzieć, iż ta nieodparta wewnętrzna potrzeba, założona niejako w samej naturze człowieka była przyczyną powstania wszystkich koncepcji o pra-przyczynie i pra-materii – czy też współistnienia obu – z których jako z jedynego źródła i podłoża, wywodzi się wszystko, tak subiektywny jak obiektywny świat. Idea pra-źródła, czasem w niektórych ludziach, ożywa nagle, jakby się ziarno zbudziło i zakiełkowało bujnie, a wówczas sprowadza rewolucyjne wewnętrzne zmiany, przetwarza cały stosunek i wartościowanie życia. Tradycyjna, powierzchowna religijność zmienia się w promienną duchowość; pojawia się żywe odczuwanie niemal dotykalnej, konkretnej obecności, które jest obudzeniem duszy, a zarazem impulsem pogłębiania tego przeżycia; jest to ( ) “początek Wielkiej Podróży”, żmudnej drogi w Nieznane, za jedynym światłem – własnego serca. Wówczas to, owo nowe życie rozsadza ciasną skorupę tradycyjnych wierzeń i przyjętych religijnych form i rodzi się istotny mistycyzm. Ale mistycyzm nie jest bynajmniej czymś niezwykłym, ani obcym ludzkiej naturze; powiedziałbym raczej odwrotnie, czymś wrodzonym, gdyż świadomość człowieka, jak igła magnetyczna, zwracała się zawsze uparcie ku zawrotnym wyżynom, których poznanie leży w jego przeznaczeniu. Poeta, artysta, człowiek który kocha prawdziwie, są nieświadomie mistykami; w swych najwyższych chwilach wznoszą się ponad monotonię zwykłego, pięciu zmysłami ograniczonego życia i odkrywają moce, znaczenie i sens w każdym przedmiocie zewnętrznego świata, nadają też nową wartość własnemu, subiektywnemu istnieniu. A znajdywać wciąż nową treść, stwarzać nowe wartości życia, w których myślowe i uczuciowe tęsknoty człowieka znajdują swe zaspokojenie i coraz pełniejszy wyraz – czyż nie jest najwyższym celem ludzkich dążeń ? W rzadkich chwilach natchnień jesteśmy wszyscy poetami i twórcami, a w blasku rodzącego się mistycyzmu ( ) dostrzegamy choćby na mgnienie oka, prawdę Boga. A że w mistycyzmie zawiera się najwyższa wartość, którą musi odkryć każdy, postępujący w swym rozwoju człowiek, przeto główne, charakterystyczne cechy mistycyzmu, choć mogą się znajdować na przeciwległych krańcach ziemi, choć mogą dzielić ich wieki, należą do tej samej duchowej rasy. ( ) Ich powinowactwo duchowe zarysowuje się wyraźnie prześwieca przez wszystkie zewnętrzne różnice; wyraża się też dobitnie o podobieństwie ich życia. Opisują oni tę samą Rzeczywistość, przemawiają tym samym wewnętrznym językiem, jakkolwiek różne byłyby formy ujęć i symbolów, zależne od wieku i religijnej tradycji w której wyrośli. W nich to , mistykach wszystkich czasów, religii i narodów urzeczywistnia się i dojrzewa Człowiek Kosmiczny ( ), który wyprowadzi z czasem ślepą ludzkość, błąkającą się dziś wśród walk, swarów i wojen, rozdartą nienawiścią, żądzą i okrucieństwem, toczoną rakiem przesądu i bezgranicznej głupoty, w świat światła i prawdy, gdzie wreszcie pozna czym jest istotna radość i szczęście. Benedetto Croce, głęboki filozof włoski, mówi: “Można twierdzić, że wiedza jest dwojaka – wiedza logiki, czyli rozumowania i wiedza intuicji; inaczej mówiąc – wiedza osiągana przez intelekt, albo przez wyobraźnię twórczą”, a ja dodam i serce. A.S.Edington mówi: “W wewnętrznej stronie otaczającego nas świata, całego stworzenia – w sztuce, w tęsknocie do Boga, dusza wznosi się i znajduje wypełnienie czegoś założonego od wieków w jej naturze. Sankcja do tego wznoszenia się znajduje się w nas samych; jest nią dążenie rodzące się w głębi naszej świadomości; światło wewnętrzne pochodzące od większej aniżeli nasza potęgi. Nauka sankcji tej nie może kwestionować, gdyż badania naukowe wypływają z dążenia, któremu myśl zmuszona jest ulec; z szukania, które nie może być stłumione. Czy to w intelektualnych badaniach nauki, czy w mistycznych poszukiwaniach duszy, to samo światło woła nas naprzód, a odpowiedzią naszej duszy jest budzące się w niej dążenie.” A więc nauka i mistycyzm nie są sobie wrogie ani nawet przeciwstawne. Nauka – to szukanie PRAWDY, PRAWA ( więc Boga) w PRZYRODZIE, przy pomocy intelektu, rozumu; a mistycyzm jest szukaniem GO w nieuchwytnych dziedzinach niewidzialnego i duszy ludzkiej – wyobraźnią, intuicją, sercem i duchem. Nauka ma swych nieustraszonych żołnierzy – odkrywców, rzucających się samotnie i mężnie w Nieznane w przyrodzie, by wydrzeć jej cząstkę tajemnic, by poznać odrobinę więcej jej prawa. I mistyk jest śmiałkiem, zapuszczającym się samotnie z niewzruszoną odwagą w świat bez żadnych dróg, ni ubitych gościńców, świat nieoczekiwanego i niepojętego, z pragnieniem palącym poznania PRAWDY, odkrycia ostatecznej Rzeczywistości, zjednoczenia z Jedynym Umiłowanym. W ogóle filozofia, religia i sztuka są w Indiach tak splecione, że nie sposób ich rozdzielić; wszystkie wypływają z tej samej podstawy – pojęcia jedności wszelkiego życia, nie dzielenia go na ludzkie i boskie. Hinduizm to nie tylko religia, to olbrzymia – największa z dotychczas istniejących – kultura, która ogarnia wszelkie odmiany myśli, wszelkie tęsknoty i uczucia serca, wszelkie głosy i wyrazy duszy, oraz dziedziny odkryć i objawień ludzkiego Ducha. Muzyka, rzeźba, malarstwo, architektura i taniec, są wszystkie przeniknięte religijną filozofią …”

Posted in: Cytaty autorów urodzonych zrealizowanych